XLs: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam07-11-2011 11:34
Podsumowanie tygodnia zeszłego
W działach:
RPG,
marudzenie,
Chrom,
Cthulhu
Nigdy nie robiłem takich podsumowań jednak teraz coś mnie naszło.
Zeszły tydzień rozpoczął się od odebrania paczki z Rebela zawierającej Skrót do R'lyeh.
Niestety, almanach ten przeczytałem. Osobiście byłem czytaczem MiM'owej serii bardzo dawno temu. Wtedy te Skróty stanowiły dla mnie genialne źródło informacji, o moim ulubionym systemie. Ja byłem młodszy, a świat był inny. Inaczej też rozumiałem pewne rzeczy. Być może przez brak doświadczenia, być może przez to że inaczej patrzyłem wraz ze znajomymi na to co się dziej za oknem.
Nie ma tam tak naprawdę tego co szukałem, odkrycia jak grać by przerażać, nie ma technik, nie ma sztuczek nie ma nic! Szokujące? Więc co jest? Dużo o tym, że MG jest Aktorem, artysta, odpowiedzialnym za wszystko mrocznym kolesiem który ślini się siedząc w kącie w kaftanie bezpieczeństwa udając schizofrenika. MG jest tam wszystkiemu winien, jeśli gracze grają na luzie i robią żarty, to nie są wesołą gromadką która gra sobie w RPG, je chipsy i chce się dobrze bawić. Po za tym to że ekipa jest zmęczona i mało się angażuje też jest winą MG!!!
Oczywiście almanach ma zalety, trochę technik i sztuczek przy prowadzeniu Zewa. Dreamlandsy i podobne opisy są ok.
Czym jest podręcznik? To sentymentalna podróż do przeszłości i wizji MG wizjonera artysty ciułacza odpowiedzialnego za wszytko harującego woła, w ostrym sosie klimaciarstwa. Jednak nie jest to złe, jedynie ja jestem przeciwny temu by to mg był tym wiecznie cierpiącym wołem. (choć parę wad wprowadzenia strachu jest... jak np potwór którego nie widać itd co jest przydatne)
Jest tu tez parę porad do Zewa które są przydatne.
Czego nie ma? Brak magii, kilka fajnych porad to wszystko.
Jako studium przypadku, sentymentalna podróż i zbiór porad... 6.5/10
Jako zbiór porad... 4/10
ps. Skróty straciły dla mnie swoją magie... Może warto pewne rzeczy zostawić zamierzchłym czasom (ps nie zaprzeczam dla niektórych pewnie 10/10 i macie takie prawo ta notka to nie recenzja tylko czysto subiektywna sprawa!)
Kolejny dzień to spotkanie z Owczym i Darkenem, parę boosterów do Veto;). Istnieje teoria że wyciągnąłem wszystko co fajne:D z tego boxa i inni nie dostają już nic fajnego ale o tym potem.
Potem rozpętałem małą dyskusje na temat śmierci i testów. Powiem wam szczerze jestem z siebie dumny, kupa komentarzy i wiele z nich naprawdę merytorycznych, aż kusi o zebranie tego i stworzenie "Graj śmiercią". Dzięki temu odzyskałem wiarę w ludzi z otoczenia.
Niestety umknęła jedna rzecz, sprawa testów. Czyli klasyczne stoję przed drzwiami, więc sprawdzam kartę i testuje po kolei. Nie udało się to jeszcze raz, nie udało się to ktoś inny lub znów. Czyli o tym, że zamiast szukać innych rozwiązań, gracze testują wszystko po kolei. Musze kiedyś pozbierać raz jeszcze myśli i napisać nową notkę. Jednak dzięki rozmowie z Darkenem spojrzałem na to z innej strony. Otóż gracze nie patrzą poza scenę, a mechanika nie wspiera rozwiązania które nie są na zasadzie "tu i teraz". Myśl rozwinę jak będę mieć więcej czasu.
Potem udało się zagrać w "Świat Dysku:Ankh Morpork", nową planszówkę o przejmowaniu włady w mieście. Grałem z Darią, po grze oboje stwierdziliśmy że jest godna i na stan aktualny wystawiam grze 9/10. Koniecznie jak ma znajomy to sprawdźcie, bo może wielu osoba rozgrywka nie odpowiadać.
W sobotę prowadziłem Neuro. Nie będę dręczyć tej mechaniki. Grało się fajnie, ale to tez nie ważne. Chodzi o coś innego.
Ogólnie macie czasem wrażenie że gra tworzy pewną wizje, założenia, klimat, a mechaniką i podejściem do rozgrywki to całkowicie psuje?
Takie jest Neuro, czyli gra o twardych kolesiach walczących z gangami, Molochem i mutkami, którzy... Są słabi muszą unikać walki bo są na starcie słabi, nieudolni i mają kaszel. Nie kupuje tego, naprawdę dlatego gracze u mnie maja 300 gambli na starcie więcej.
Gra kreuje postacie na twardych zawodników, natomiast mechanicznie są beznadziejni. Taka o jesienna gawęda w Neuro. Zaczyna mnie dziwić że nie ma takiego dodatku. Oczywiście można mówić że to wyniszczony świat, że trzeba walczyć o przetrwanie. Jednak słowa, język, cechy wszystko wskazuje że gracze powinni być nieźli.
Co do błędów w rpg... na cholerę w Neuro sztuczki? Po co mi sztuczka pozwalająca się wspinać na prawie każdą ścianę, jak ma wymagania które i tak na to pozwalają bez jej wykupywania... No dobra sztuczki są fajne, więc na cholerę takie wielkie wymagania. (przykład przysunięty przez jednego z graczy)
ps ilość obliczeń i kombinowania jest tak wielka przy durnym teście umiejętności... że zwyczajnie nienawidzę tej mechaniki.
W niedziele turniej Veto. Jeżeli ktoś jest z okolic Gliwic, Zabrza, Katowić, to polecam w to grać. Ekipa jest sympatyczna gra się fajnie, no i jest z kim grać. Ogólnie jak zawsze nie zawojowałem, ale też nie jestem mega wymiataczem znającym wszystkie karty. Zresztą jak ktoś chce przy piwie w pubie pograć w Veto, czy planszówki, lub jak ktoś chce mnie nauczyć COC LCG:D to zapraszam do Zabrza w czwartek;).
Dzięki temu poznałem tez Munchkina Ctulhu. Co mogę powiedzieć o grze? To raczej gierka a nie gra, przerywnik do piwa z fajnymi ilustracjami i nic więcej. Gra zasługuje co najwyżej na 5/10 ale ze względu na to że to parodia i ma fajny klimat to 8/10 i będę zbierał zielone boxy.
W zeszłym tygodniu z Dariom zafundowaliśmy sobie 3 Pratchetowe filmy.
Wiedźmikołaj - fajna historyjka świąteczna z genialnym Śmierciom. Naprawdę można obejrzeć, a także polecić każdemu. Takie 7/10
Blask Fantastyczny/Kolor Magii - przygodowa historia Ricewinda i Dwukwiata. Średnia i chaotyczna. Osobiście lubię, ale nie każdemu się może spodobać np mojemu bratu się nie podoba. 6/10
Piekło Pocztowe - Genialna! Fenomenalna historia o ratowania poczty, nie zdradzam nic, aktualnie najlepszy film ekranizujący książkę autora. 10/10 film obowiązkowy
Dodatkowo zacząłem zastanawiać się nad mechaniką do Chroma uwzględniającą drużynę jako całość a nie osobny zbiór elementów (czyli dodatkowe korzyści z działania razem, zamiast dodatkowe wsparcia na teście otwieranie nowych możliwości). O tym też potem...
Dodatkowo prenumerata Heavy Metal zamówiona. Będę cierpieć z powodu przesyłki ze stanów, jednak warto;)
Pozdrawiam
Poleć innym tę notkęWaszym zdaniem...
Komentowanie na tym blogu dostępne jest po zalogowaniu.