![[KB #26] Przewinienia:D](http://static.polter.pl/sub/bB12782.jpg)
Ja krótko o swoich grzechach, które popełniałem, o tych które popełniam itd, a także o przyczynach:]
1. Lenistwo.
Grzech powszechny u mnie, jako gracz i mg często byłem jego ofiarą. Przez co większość błędów w RPG wynika właśnie z tego. Nie ma co się tłumaczyć, zwyczajnie czasem się nie chce. A to nie doczyta się mechaniki, a to nie przeczyta się wszystkiego o świecie, a to nie zrobi się notatek przed sesją, nie robi się zapisek na sesji, nie przygotowuje przygody itd. Większość wpadek w skali 8/10 wynika czysto z lenistwa. Niestety nie wyleczyłem się, a czy kiedyś się wyleczę... Nie da się, lenistwo i głupota to dwie rzeczy, które mnie nie opuszcza do końca życia:]
2. Wiara w swoją nieomylność
Chyba każdy czasem wierzy w swoją "czadowość", bo niby czemu nie. Przez to w pewnym momencie życia kupiłem te wszystkie teorie o boskiej ręce mistrza gry i jego wielkiej nieomylności na sesjach. MG ma zawsze racje, gracze się mylą, mechanika bez znaczenia. Masa głupot, która ze zbyt wielką pewnością siebie powoduje wiele problemów. MG tak naprawdę nie jest sędziom, często jego decyzja to nie same złoto płynące z ust a egoistyczny tekst, nie przemyślana decyzja, czy decyzja która ma coś udowodnić. Gracze się obrażają, czują się oszukani. Zdarzyło mi się za młodu robić tak głupie rzeczy, że gracze odchodzili. Jakie? Np ze zdenerwowania, spowodowanego decyzjami graczy, zabiłem jedna z postaci graczy. Lub wciskanie graczom jednego rozwiązania, albo ignorowanie genialnego pomysłu gracza, ponieważ ja sobie wymyśliłem coś ciekawego. Nic tylko zrobić rachunek sumienia.
Mam nadzieje, że się wyleczyłem ale to może kolejny objaw tej choroby.
3. Zapominanie, że ludzie mogą grać inaczej.
To chyba częsty błąd. Często mając swoją ulubiona metodę gry, swoje przyzwyczajenia, a także teorie zapomina się, że istnieją inne. Tak to już jest, a różne teorie próbują udowodnić innym, że inne jest gorsze niż jego.
Same teorie nie są złe, zmuszają do przemyśleń, do refleksji. Gorzej kiedy stajemy się obrońcami krzyża rozdzierającymi szaty i zmuszamy ludzi do przyjęcia naszego punktu widzenia. Czasem to był mój błąd. Staram się wyleczyć, mam nadzieje że moja tolerancja rośnie.
4. Zapominanie, że RPG to zabawa.
Czasem zdarzają się osoby wołające RPG to życie. Też taki byłem. w epoce młodzieńczej fascynacji spełniałem się w tej formie zabawy. Co powodowało konflikty ze znajomymi. Łatwo się zapomina, że ludzie mają ważniejsze sprawy na głowie. Przecież każdemu może coś wypaść, albo nawet może mieć tylko chęć iść na piwo. Długo się z tego leczyłem, ale nauczyło mnie tego życie i już jest dobrze:]
5. Brak dystansu do siebie.
Trzeba mieć do siebie dystans. Jest to trudne, a najgorsze jest nie przyjmowanie krytyki i... wiara w boskość. Każdy człowiek chce być autorytetem, Mg chce pokazywać swoją pozycje, chce być znany jako ktoś kto prowadzi super sesje. Gracz na sesji chce być najlepszy. Nie ominęło to mnie. Często nie dawałem dochodzić do słowa innym gracza, jako mistrz gry nie przyjmowałem krytyki. Dziś tej krytyki potrzebuje, a chociaż kiedyś chciałem być znawcom RPG, teraz twierdze że się nie znam. Tak zwyczajnie lubię to i gram. Chyba mogę uznać to za postęp.
6. Zbyt wielkie przywiązanie do fabuły
Niektórych zdziwi to ale... zbyt dobre przygotowanie na sesje może zepsuć wszystko gdy myśli się o fabule a nie o graczach czy przyjemności z gry. Mistrz gry staje się wtedy głównym bohaterem własnego show a gracze są tylko obserwatorami. Czy to złe? Ależ oczywiście! Bawić powinni się wszyscy.
7. Nie tylko ja gram
Bawić powinni się wszyscy, zdecydowanie! Jako gracz trzeba pamiętać że jesteście drużyną, a nie One Man Show. To częsty grzech, nie dopuszczanie do słowa, stawianie tylko na swoje rozwiązania, decydowanie zamiast dyskutowania. Do dziś mam momenty że zapominam o reszcie.
8. Czepianie się szczegółów podczas sesji.
Powiem wam jedn, nic tak nie burzy gry jak czepianie sie gracza czy mistrza gry. Nieważne czy dotyczy to świata, odgrywania, pomysłu, używania mechaniki. Można wesprzeć, ale krytyka to powinna być czuła rozmowa po sesji, na zasadzie łagodnych uwag. Wszelkie potężne kłótnie na sesji to błąd którego się wstydzę.
9. Zapominanie postaciach graczy
Nie branie pod uwagę wysiłku graczy włożonych w postać, to coś co zdarzyło mi się parę razy. Teraz za każdym razem staram się przed każdą sesją przeczytać karty i coś znaleźć dla bohatera. Powód jest prosty, bardzo źle się czuje jak mg zapomina o mojej postaci i wiem jak to irytuje.
10. Faworyzowanie
Wszelkie faworyzowanie kobiety kumpla itd powinno być karane ukamienowaniem. Dziękuje bogu za to że nie wprowadzili tej kary... zgadnijcie dlaczego.
11. Nie zrozumienie nastrojów graczy!
Napalanie się na prowadzenie mrocznego klimatu, kiedy gracze maja humory na poszalenie sobie i zagranie czegoś luźnego to też błąd. Jeszcze głupsze jest obrażanie sie z tego powodu, pod pretekstem nie doceniania mistrza gry. Trochę elastyczności i zrozumienia, a te parę sesji mogło być naprawdę fajnym kawałem spędzonego czasu.
I wiele więcej, jestem za mało idealny by mieć 11 przyczyn błędów na sesji:) jednak moje mądrości maja jeden cel! Błędy siedzą w nas i o ile mamy dużo dystansu do siebie i traktujemy to jak zabawę, to wciąż nawet je robiąc będziemy dobrze się bawić:)
PS za często pisze:d czas na małą przerwę:D
Poleć innym tę notkę